Witajcie w kolejnym poście dyskusyjnym przygotowanym przez nas dwie (ktoś w ogóle jeszcze o tym pamięta?). Przypominamy zasady ich funkcjonowania: każda z nas stara się Was przekonać, że ma rację na dany temat, a na koniec to Wy decydujecie, która zrobiła to lepiej. Nie przedłużając - zapraszamy do czytania.
W dzisiejszych czasach mamy dostęp do wielu dóbr: internetu, telewizji, kina, radia i oczywiście najstarszych z tych rozrywek - książek. Książki pełnią funkcję zarówno edukacyjną, jak i rozrywkową. Te fabularne często zostają później ekranizowane. Pytanie brzmi: Lepiej przeczytać książkę czy może sięgnąć po film nakręcony na jej podstawie?
Ania: Przede wszystkim filmy nie są w pełni wierne książkom. Jeżeli chcemy poznać daną historię w całości, to o wiele lepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie po książkę, a później ewentualnie film. Gdy chcemy na przykład zamiast czytać jakąś lekturę szkolną, obejrzeć jej adaptację, musimy uważać, bo może ona odbiegać od oryginału, a w szkole wymaga się wiedzy z książek.
Sara: Tu akurat się nie zgodzę. Jeżeli mamy w szkole jakąś lekturę, a nie chce nam się czytać jej całej, można spędzić dwie - trzy godzinki przed komputerem - oglądając adaptację i dopełniając ją streszczeniem. Oszczędzimy sobie na tym sporo czasu, a może nawet dostaniemy dobrą ocenę w szkole. A poza tym, kto nie lubi usiąść w wygodnym fotelu z miską popcornu i zrelaksować się przy dobrym filmie?
Ania: Ale osoba, która wybiera film, sama jakby się zamyka i nawet nie wie, ile traci. Nie dość, że w adaptacjach pomijana jest zazwyczaj część wątków, to na dodatek odbiorca nie ma możliwości wyobrażenia sobie świata i postaci. Przez taką tendencję powoli zamiera u nas kreatywność, a w końcu ta umiejętność jest teraz bardzo pożądana.
Sara: Dobrze, ale już nie mówmy, że książki mają więcej plusów od filmów. To na filmy ludzie chodzą częściej. Podam przykład z mojego własnego życia: Wybrałam się z przyjaciółką do kina na pewien film. Było świetnie! Film mnie tak wciągnął i zaintrygował, że chciałam więcej, dzięki czemu dowiedziałam się, że istnieje książka, na podstawie której został stworzony. I to dzięki filmowi po nią sięgnęłam - wcześniej nie miałam o niej pojęcia. Filmy mogą być też doskonałą reklamą.
Ania: To, że coś jest bardziej popularne, nie znaczy, że lepsze. Owszem, zgodzę się, że po ekranizacji więcej osób interesuje się książką. Sama miałam tak w przypadku Igrzysk Śmierci czy nawet Sherlocka Holmesa. Niestety nie zawsze fascynacja ta kończy się na książkach, dla niektórych o wiele łatwiej jest obejrzeć film, który przecież trwa krócej. Poza tym kolejność film>książka narzuca nam pewien obraz świata przedstawionego, o czym już wspomniałam. Obraz ten pochodzi z filmu, a filmy niestety są produkowane pod szerszą publikę, przez co tracą znacznie na wartości. Można w nich zauważyć tendencję do spłycenia niektórych wątków, zbytnej heroizacji bohaterów, ogólnego przejaskrawienia i nacisku na inne problemy, niż w książce. Taka wersja jest po prostu łatwiejsza do przyjęcia i nie wymaga od widza głębszych refleksji.
Sara: Może i masz rację, ale w dzisiejszych czasach gdzie każdy się śpieszy i nie ma na nic czasu lepiej iść do kina i jak mówisz - zaoszczędzić czas. Filmy również często są łatwiejsze do odbioru niż książki. No i nie zapominajmy, że na podstawie filmów czasem również powstają książki (szczególnie te dla dzieci). Fajnie czasem wyjść ze znajomymi do kina i nie tylko obejrzeć dobry film, poznać ciekawą historię, ale też wspólnie się rozerwać, co przy książce raczej możliwe nie jest.
Podsumowując, zarówno czytanie książek, jak i oglądanie filmów mają swoje zalety. Książki kształcą nas, wyrabiają naszą kreatywność, rozwijają wyobraźnię i przed wszystkim lepiej wyrażają to, co autor miał na myśli. Filmy są za to dostosowane do szerszego grona odbiorców, dzięki czemu więcej osób może i chce korzystać z tego dobra. Co więcej obejrzenie filmu zajmuje znacznie mniej czasu, niż przeczytanie książki, dzięki czemu ta forma rozrywki wydaje się być dla niektórych bardziej atrakcyjna. Znając wady i zalety obu tych form rozrywki (i edukacji), możemy zastanowić się i dokonać samodzielnego wyboru.
*A tutaj wyniki ankiety z tego postu.
Ania: To, że coś jest bardziej popularne, nie znaczy, że lepsze. Owszem, zgodzę się, że po ekranizacji więcej osób interesuje się książką. Sama miałam tak w przypadku Igrzysk Śmierci czy nawet Sherlocka Holmesa. Niestety nie zawsze fascynacja ta kończy się na książkach, dla niektórych o wiele łatwiej jest obejrzeć film, który przecież trwa krócej. Poza tym kolejność film>książka narzuca nam pewien obraz świata przedstawionego, o czym już wspomniałam. Obraz ten pochodzi z filmu, a filmy niestety są produkowane pod szerszą publikę, przez co tracą znacznie na wartości. Można w nich zauważyć tendencję do spłycenia niektórych wątków, zbytnej heroizacji bohaterów, ogólnego przejaskrawienia i nacisku na inne problemy, niż w książce. Taka wersja jest po prostu łatwiejsza do przyjęcia i nie wymaga od widza głębszych refleksji.
Sara: Może i masz rację, ale w dzisiejszych czasach gdzie każdy się śpieszy i nie ma na nic czasu lepiej iść do kina i jak mówisz - zaoszczędzić czas. Filmy również często są łatwiejsze do odbioru niż książki. No i nie zapominajmy, że na podstawie filmów czasem również powstają książki (szczególnie te dla dzieci). Fajnie czasem wyjść ze znajomymi do kina i nie tylko obejrzeć dobry film, poznać ciekawą historię, ale też wspólnie się rozerwać, co przy książce raczej możliwe nie jest.
Podsumowując, zarówno czytanie książek, jak i oglądanie filmów mają swoje zalety. Książki kształcą nas, wyrabiają naszą kreatywność, rozwijają wyobraźnię i przed wszystkim lepiej wyrażają to, co autor miał na myśli. Filmy są za to dostosowane do szerszego grona odbiorców, dzięki czemu więcej osób może i chce korzystać z tego dobra. Co więcej obejrzenie filmu zajmuje znacznie mniej czasu, niż przeczytanie książki, dzięki czemu ta forma rozrywki wydaje się być dla niektórych bardziej atrakcyjna. Znając wady i zalety obu tych form rozrywki (i edukacji), możemy zastanowić się i dokonać samodzielnego wyboru.
*A tutaj wyniki ankiety z tego postu.
















