Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ale wtopa!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ale wtopa!. Pokaż wszystkie posty

5.01.2015

Ale wtopa!

Witam wszystkich po dość długiej, choć nieplanowanej przerwie. Przepraszam za brak uprzedzenia: miałam sporo sprawdzianów przed świętami, a nie ukrywam, że zaczęło mi brakować trochę pomysłów. Ostatnio się zregenerowałam i wpadłam na nowy pomysł: wtop poszukam w Spotlight, stardollowym Instagramie. Na razie znalazłam jedną, dlatego post będzie mieszany. Jesteście ciekawi? Zapraszam więc do lektury!
______________________________________

Na początek zadam Wam pytanie: co myślicie widząc tę postać? Wasze odczucia są pozytywne, czy raczej negatywne? Zaznaczyłam trzy elementy, które po prostu są obciachowe.
1: Nieproporcjonalnie duże oczy. Mnie wydają się bardzo przytłaczające. Do tego te firanki rzęs z perełkami na końcach. Ogólnie za dużo dzieje się w miejscu oczu. Brwi? Rude, zupełnie z innej beczki.
2: Wystające kosmyki. Nie sądzę, że tak miało być. Nie wiem w ogóle, czy jest to specjalna charakteryzacja, ale te czarne cienie wyglądają nieschludnie.
3: Grzywka z kosmosu. Mam wrażenie jekby to było nieumiejętne blokowanie barw, czy coś w tym stylu. Moim zdaniem, oszpeciło to tę piękną fryzurę. Intensywny czerwony kolor w zupełności by wystarczył.


Ach, babeczki ze stardollową gwiazdką. I to wspaniałe przywitanie na nich wypisane. Nic, tylko kolekcjonować! Podobnie jak wiele nowych użytkowników, którzy jeszcze nie znają ich wartości... Na pewno obstawienie podłogi rzędem jednakowych babeczek nie jest godne podziwu. Czy one jeszcze w ogóle istnieją? Bo pamiętam, że kiedyś znikły, ale czy wróciły to już nie wiem. Wracając: nie wiem, czy to na pokaz, czy raczej komuś się podobają i po prostu chce je mieć, ale według mnie trochę jednak oszpecają apartament. Pamiętam, jak sama chciałam je mieć, brrr...

Co sądzicie o części ze Spotlight?
Podobał się Wam ten post? :)

17.11.2014

Ale wtopa!

Witam Was w kolejny poniedziałkowy wieczór! Pogoda jest coraz gorsza, robi się coraz zimniej, i coraz częściej przyczepiam się do kaloryfera. Wkrótce będę mieć dość spory remont w pokoju, dlatego nie wiem, jak będzie z regularnością ukazywania się postów. W każdym razie: zapraszam do lektury!
______________________________________

Odkąd pojawiło się Stardesign Hair, zaczęto tworzyć z kosmyków akcesoria, ubrania, buty, ale również... części ciała. Coraz popularniejsze stają się pełne usta, które są wykonane w sposób wręcz cudowny. Wyglądają pięknie i na pewno sprawią, że nasza lalka stanie się bardziej oryginalna. Osobiście, niespecjalnie za nimi przepadam, jednak znajdują się czasem jakieś naprawdę ładne. Tylko sztuka upiększenia leży w tym, jak te usta nałoży się na twarz...

Na powyższym obrazku widzimy trzy przypadki niepoprawnego umieszczenia takich ust. W przypadku pierwszym, lalka wyglądała w apartamencie tak, jak co najmniej ktoś przywalił jej w twarz. Na drugim obrazku usta są źle ustawione względem łuku Kupidyna (usta ze SDH są wysunięte bardziej na prawo). Natomiast trójka to bardzo ciekawy przypadek. Koniec nosa nie załapał się na zdjęcie, z daleka twarz lalki przypominała mi pyszczek królika. Tutaj usta są ustawione za nisko.

Wpadając do apartamentów nowych, jednak już nie "świeżych" użytkowników, który skolekcjonowali już trochę ubrań i akcesoriów, zauważam częsty błąd, a mianowicie pakowanie do stylizacji naszyjników, bransoletek, kolczyków, tatuaży, czegokolwiek ile tylko wlezie.

W przypadku obok zauważamy:
• kaczkę na ramieniu, która jest tu zupełnie zbędna, nie wiem w ogóle, co ona tutaj robi i jak się tu znalazła;
• tandetny, moim zdaniem, naszyjnik ze Stardesign Jeverly, który nie wygląda dobrze ani w Salonie Piękności, ani w apartamencie,
• multum bransoletek na jednej ręce, co sprawia że wydaje się trochę obciążona. Myślę, że wystarczyłaby jedną albo dwie, może trochę wyglądające ciężko, adekwatnie do stylizacji, natomiast cukierkowe kolory zupełnie się tu nie komponują;
• truskawki, które lewitują przy dłoni, co z kolei wygląda dość sztucznie i kiczowato (kolejny błąd nowicjuszy), lepiej wyglądałyby, gdyby grzecznie znalazły swe miejsce na talerzyku.
Efekt: ponawieszane jak na choince, co najmniej. Oczywiście jest to tylko przykład, jednak na pewno znajdzie się więcej takich przypadków.

Co sądzicie o dzisiejszym poście?
Spotkaliście się z powyższymi wtopami?
* jeśli są jakieś wpadki, które widzieliście, a jeszcze nie pojawiły się w tej serii, 
napiszcie, bo nie ukrywam, że coraz trudniej jest znaleźć coś nowego :) *

11.11.2014

Ale wtopa!

Cześć wszystkim! Wybaczcie mi jednodniowe opóźnienie, ale pani od geografii nie daje mi żyć ☺. O tyle dobrze, że dziś mamy wolny dzień, dlatego zebrałam się, żeby napisać dla Was parę słów. Dziś także nie zajmę Wam zbyt dużo czasu, zatem serdecznie zapraszam do lektury!
______________________________________ 

Przypadek #1:
Czasem bywa tak, że wchodząc do czyjegoś apartamentu, zauważamy... lewitującą doll danego użytkownika. Najczęściej spotykany przypadek to ten, gdy doll jest zapisana na tle szafy, po której "chodzi". Zdarza się też, że stoi na przykład na listwie albo, gdy przesuniemy widok na inną część pokoju, chodzi sobie po innych meblach. Co prawda nie jest to jakaś bardzo poważna wpadka, ale sądzę, że jednak warto upewnić się, że doll stąpa twardo po ziemi. 

Przypadek #2:
Oprócz wznoszenia się nad ziemią tak, jak w przypadku pierwszym, w niektórych apartamentach występują ogólne przekrzywienia całej postury (?) dollek. Nie mam pojęcia skąd to się wzięło, czyżby z teledysku do Smooth Crominal Michaela Jacksona (obrazek niżej)? W każdym razie: nie wiem dlaczego, ale bardzo tego nie lubię. Ten błąd także jest najczęściej spotykany u nowych użytkowników. Równie dobrze można byłoby osądzić dollki o skoliozę. 
Według mnie, takie ustawienie nie wygląda atrakcyjnie. Myślę, że pionowa postawa jest bardziej odpowiednia i po prostu: wygląda o wiele ładniej niż te wykrzywione, nie wiadomo w jakim celu.



Bardzo irytująca wpadka. Rękawy od kurtek, płaszczy, swetrów, bluz czy bluzek wiszące na spódnicy, naszyjniki zakładane w apartamencie zachodzące na włosy... Wiele niedociągnięć u wielu użytkowników.

Jak tego uniknąć? W przypadku spódniczek/sukienek zakrywających dłonie, polecam wybór krótkich kurtek, bolerek, czegokolwiek, co nie będzie zachodziło na spódnicę. Jeśli chodzi o torebki: przy tego typu sukienkach polecam torebki na pasku, zawieszane na ramię. Kopertówki albo torebki do ręki (np. jak ta na obrazku) mogą wydawać się przyczepione do sukienki od spodu, co wygląda dość dziwnie. Natomiast w przypadku naszyjników zachodzących na włosy mamy dwie opcje: (1) zmieniamy fryzurę na krótką bądź upiętą, (2) decydujemy się na inny naszyjnik (albo z niego niestety rezygnujemy, choć myślę, że wybór innego będzie lepszą decyzją :).

Co sądzicie o dzisiejszych błędach? Jak podobał Wam się artykuł?
Spotkaliście się może z jakimiś jeszcze niepublikowanymi?

3.11.2014

Ale wtopa!

Ale te tygodnie szybko mijają! Mam dla Was dobrą wiadomość - zostało około 33 dni roboczych do świąt. Jeszcze trochę i będzie można odetchnąć. Tymczasem przedstawiam Wam dziś naprawdę krótki post o następnej wtopie, którą spotykamy u wielu użytkowników. Miłej lektury!
______________________________________

Założę się, że większość z Was po przeczytaniu nagłówka wiedziała od razu, o co chodzi. Rzęsy jak firanki są często spotykane u nowych użytkowników, choć nie tylko. Tą "metodę" stosują również osoby z dość wysokim poziomem, a także uczestniczki (i często półfinalistki i finalistki) konkursu Miss Stardoll World. No więc, na czym rzecz polega?

Takich przykładów jak te można byłoby wymieniać w nieskończoność. Nie wiem, czym jest to spowodowane: no co, myślą, że nakładając na powieki tonę sztucznych rzęs, będą wyglądać atrakcyjnie? Wręcz przeciwnie! Takie spojrzenie jest odstraszające w dzisiejszych czasach. Ale zobaczcie, zwróćmy uwagę na to, co dzieje się rzęsową kotarą - cienie marki Luxe albo zestawienie B&W, oba przypadki po samą brew! Tego jeszcze nie było - wtopa do kwadratu!

Lubisz sztuczne rzęsy?
Jeśli odpowiedź na to pytanie brzmi tak, polecam delikatne, bardzo naturalnie wyglądające rzęsy o nazwie Eyelashes ze Spectacular. Sama z nich korzystam i jestem z nich bardzo zadowolona, efekt jest naprawdę ładny. Unikaj jednak tych mocno pogrubionych o nazwie Fake Eyelashes, ale - uff - na szczęście nie są już dostępne w Starplazie. Wspomnę także o połówkach na górną i dolną powiekę z Sunny Bunny: na nie też trzeba uważać. Nie mówię, żeby ich w ogóle nie używać, jednak przy nieodpowiednim dopasowaniu ich na powiece także będą niekorzystnie wyglądać (patrz: drugi makijaż oczu na pierwszym obrazku).

 Nie lubisz sztucznych rzęs?
W takim razie może warto "odkryć" te oczy, przy których tusz do rzęs wygląda dobrze (wiem, że przy nie których wygląda koszmarnie, zrobiłam generalny przegląd całej zakładki; zdaję sobie również sprawę, że niektórzy w ogóle nie malują rzęs, dlatego nikomu nic nie narzucam :). Na obrazku obok możecie zobaczyć, przy których oczach tusz wygląda dobrze - w lewej kolumnie tusz wydłużający, w prawej tusz pogrubiający. Jak widać, nowe oczy dla Superstar, które szybko zdobyły swoich miłośników, oraz oczy na drugiej pozycji w obu kolumnach wyglądają dobrze zarówno gdy są pomalowane tuszem wydłużającym, jak i pogrubiającym. Ostatnie propozycje są wybrane oddzielnie. Niektóre oczy za nic w świecie nie powinny być malowane jakimkolwiek tuszem (najczęściej są to te najstarsze oczy), ale nie mamy na to wpływu - jest to wina grafików, którzy je tworzyli.
 * Dziś króciutko, bo zmykam do powtórki na konkurs *

Co sądzicie firankach zamiast rzęs? Spotykacie się z nimi?
Jak podoba Wam się dzisiejszy artykuł?

27.10.2014

Ale wtopa!

Witam Was w ten chłodny poniedziałek! Przyszedł czas na kolejny post z serii Ale wtopa!, dlatego polecam Wam wygodnie się rozsiąść, ewentualnie zrobić ciepłe kakao i poczytać te kilka słów ode mnie. Przestawiliśmy czas na zimowy, za oknem jest ciemno, więc i atmosfera może zrobić się bardziej klimatyczna. Zapraszam do lektury! ☺
______________________________________

Wiele nowych użytkowników popełnia ten błąd. I zdaję sobie sprawę z tego, że wiele z Was już wie, że tego nie należy robić. Dlatego tę część posta kieruję głównie do nowicjuszy. Rada nr 4: nigdy nie maluj powieki cieniem aż po same brwi. Dopuszczalny jest tylko biały cień (który i tak przykryjemy cielistym, żeby się mocno nie wyróżniał) dla uwydatnienia łuku brwiowego oraz makijaż, który pełni rolę charakteryzacji. Powieka pomalowana na całej powierzchni jednym cieniem wygląda strasznie kiczowato i tandetnie, zwłaszcza przy użyciu intensywnej barwy. Przyznam Wam się, że sama w pierwszych dniach gry na Stardoll tak się malowałam.  
A więc: jak się nie malować?

W każdym z przypadków (w tym jeden na mojej doll; zaszalałam z cieniowaniem) oczy są pomalowane po samą brew. Jak możemy zauważyć, lepiej (ale jeszcze nie najlepiej) wygląda to przy nowych, świetnie zrobionych oczach, póki co dostępnych dla osób ze statusem Superstar. Czasami jest też spotykana dolna powieka w kolorze takim samym jak na górnej, jednak to już rzadziej.
Gdzie znaleźć granicę "bezpieczeństwa"? Dla mnie jest to kreska/szarawy obszar na górnej powiece, który wyznacza kontur ruchomej powieki. Jeśli jednak cień wyjdzie milimetr za niego, nic się nie stanie. To przy jednokolorowym makijażu oczu, natomiast kiedy używamy więcej barw, mamy większe pole do popisu: możemy zrobić smoky albo nadać makijażowi jakiś fajny kształt. Poniżej przygotowałam kilka przykładów ode mnie (pierwszy na mojej doll).

Bez rewelacji, na szybko: w 1, 3 i 4 wykorzystałam metodę smoky; w 2 pomalowałam ruchomą powiekę z zagłębieniem; w 5 cienie powędrowały nieco w górę (jednak nie po samą brew), ale przez różne odcienie brązu nie ma efektu ciężkości.
* więcej ciekawych makijaży znajdziecie tutaj *

Skoro już jesteśmy przy makijażu, warto wspomnieć także o nienaturalnie podkreślonych policzkach, spotykanych najczęściej u nowicjuszy (ponownie). Chodzi tu głównie o niewłaściwy dobór odcienia różu bądź bronzera - niektóre mogą być po prostu za ciemne albo nieodpowiednie dla odcienia karnacji. Oprócz tego, malują cały policzek równomiernie.

 
Ja już wyćwiczyłam swój sposób cieniowania twarzy i z chęcią Wam go zaprezentuję. Cała filozofia polega na płynnym przejściu odcieni bronzerów. Myślę, że takie cieniowanie jest najbardziej uniwersalne, ponieważ stosuję w nim brązy, które pasują do większości odcieni skóry. Najpierw od ucha, przy żuchwie nakładam najciemniejszy bronzer (), który pokrywam średnim (). Nakładam też jego odrobinę przy nosie. Kość policzkową zaznaczam najjaśniejszym, jasnoróżowym pudrem (), ale dodatkowo mam ustawione przebłyski w zakładce Twarz&Ciało/Twarz.


Co sądzicie o dzisiejszym zestawieniu wtop? Byliście ich świadkami?
Podobał Wam się dzisiejszy artykuł?

20.10.2014

Ale wtopa!

Nadszedł kolejny poniedziałek, a więc czas na kolejny artykuł z serii Ale wtopa!. Weekendy są stanowczo za krótkie, ledwo co się wyrabiam ze szkołą i innymi obowiązkami. Ale już nie zagaduję, zapraszam do przeczytania kilku słów na temat kolejny wtop.
______________________________________

 Dziś ponownie wkraczamy do Salonu Piękności. W zeszłym tygodniu poruszałam temat nieproporcjonalnych twarzy, a dziś zajmę się niedopasowaniem fryzury do głowy doll. Otóż, wielu użytkowników - zwłaszcza nowych - chcąc, żeby ich doll wyglądała schludnie, zapominają o odpowiednim ustawieniu fryzury. Za pierwszy przykład posłużą mi bardzo popularne, ogólnodostępne fryzury i dwie dostępne za osiągnięcie danego poziomu.

Na powyższym obrazku możemy zauważyć wiele niedoskonałości we fryzurach: brak kosmyków z tyłu głowy, latające koczki. Czasem także kształt twarzy sprawia, że fryzury mogą na nią zachodzić, ale tutaj wszystko jest do naprawienia. A co, jeśli z jednej strony wszystko pasuje, a z drugiej - odstaje?

Taki problem bardzo często, jednak nie zawsze, sprawiają fryzury z Tress Up - jest to wina grafików, najwidoczniej źle uformowali fryzurę. W tej sytuacji uratować nas może kosmyk ze Stardesign Hair. Jego koszt nie jest wysoki, cena takiego "wspomagacza" wynosi tylko 1sd. Warto coś takiego mieć, bo zakryje nam niepożądane dziury w każdej fryzurze. Najpierw ustawiamy odpowiedni rozmiar, a potem ustawiamy na fioletowym panelu warstwę na samym dole.

Tutaj możecie zobaczyć, jak wyglądają fryzury z obrazka obok bez kosmyka pod włosami.
...trochę lepiej lub trochę gorzej. W przypadku biżuterii na Stardoll lewitowanie raczej nie jest wskazane. Przy zasłoniętych uszach i długich włosach kolczyki wyglądają rzeczywiście jakby latały, a naszyjniki nie zachodzą pod włosy i wygląda to tandetnie, że aż boli. Rada nr 3: biżuteria (kolczyki, naszyjniki) najlepiej prezentuje się przy krótkich bądź upiętych fryzurach. A w ogóle, to najlepszą biżuterią jest ta do założenia w apartamencie! ☺


Jak oceniacie dzisiejsze wtopy? Natknęliście się na nie?
Podobał Wam się czwarty już artykuł z tej serii?

13.10.2014

Ale wtopa!

Witam Was ponownie! Zeszły tydzień ciągnął się długo, każdego dnia miałam sprawdziany, ale cieszę się, że dziś mogę znów się z Wami spotkać ☺. Jeszcze bardziej uszczęśliwia mnie fakt, że w tym tygodniu nie będzie mojej polonistki. Ale się nie rozpisuję, nie zajmę Wam dziś dużo czasu, zapraszam do lektury!
______________________________________


Dziś zajmiemy się nieproporcjonalnością twarzy. Nie chodzi tu o różne części twarzy, czy są ładne, czy też nie, ale właściwie ich rozmieszczeniem. Sądzę, że nieprawidłowe ustawienie poszczególnych elementów, może (ale nie musi) czasami skutkować... dziwnym wyrazem twarzy, który zupełnie nie wygląda atrakcyjnie. A więc: z jakimi błędami spotykam się najczęściej, czego unikać?

1. Brwi: za wysoko. Zbyt mocno uniesione brwi dają wrażenie wiecznego zdziwienia. Wyobrażacie sobie człowieka, który samowolnie unosi brwi i ciągle je tak trzyma? :) Według mnie, takie rozmieszczenie wygląda bardzo sztucznie, często spotykane jest przy rzęsach-miotłach.
2. Brwi: za nisko. Jak już możemy wywnioskować, brwi nie powinny znajdować się ani za wysoko, ani zbyt nisko. To drugie powoduje, że mamy bardzo ograniczone pole do popisu z makijażem oczu. Często jest tak, że nisko osadzone brwi przytłaczają jeszcze bardziej podkreślone oczy, a co za tym idzie - całą twarz.
3. Usta: za nisko. Z tą wpadką spotykam się najczęściej, i to w większości w przypadku tych właśnie ust. Nie wiem dlaczego, ale jak widzę zbyt nisko usadzone usta, w myślach pojawiają mi się małpki. Najgorszym towarzyszem nisko osadzonych ust jest zbyt wysoko osadzony nos.
Więc jak to w końcu poprawnie rozmieścić?

Za przykład posłuży mi moja doll. Myślę, że takie proporcje są w miarę uniwersalne i poprawne. To ustawienie elementów twarzy widnieje u mnie od... ho ho, od naprawdę długiego czasu. No cóż, nie powiem, że mi się nie podoba ☺.

1. Myślę, że oczy najlepiej odnajdują się na wysokości górnej części uszu bądź nieco trochę wyżej. Brwi powinny się znajdować w takim miejscu, abyśmy mieli swobodę w pokrywaniu powieki cieniami. Dobrze, gdy są nieco wykrzywione, natomiast jeśli wolicie, gdy ich kształt jest bardziej łagodny - rada jest ta sama. 
2. Moim zdaniem nos powinien dopasowywać się do linii brwi (patrz: czerwona linia na obrazku).  Następnie dobieramy położenie ust, czyli nie za nisko, ale też nie pod samym nosem. Cieniowanie na podbródku powinno być widoczne. Tutaj możecie zobaczyć, jak łatwo ustawić usta (ale potem ustawienie innych części twarzy powinno być adekwatne do ustawienia ust).

Co sądzicie o tej wpadce i artykule? 
Spotykacie się czasem z "krzywymi twarzami"?

6.10.2014

Ale wtopa!

Witajcie! Dziś przychodzę do Was z kolejnym artykułem z serii Ale wtopa!. W tej części zajmę się dwiema bardzo pospolitymi, często spotykanymi na Stardoll wpadkami. Zapraszam więc do lektury ☺.
______________________________________

 Pierwszą popularną wpadką jest wspomniana w tytule solarka. Kto się z nią nie spotkał?! Pod tą nazwą kryje się oczywiście bardzo nienaturalny kolor skóry w odcieniu średniego brązu, często występujący u nowych użytkowników. Niech już będzie, przyznam się - sama przechodziłam kiedyś ten kryzys. Jednak przedstawię Wam nie jeden, a trzy najgorsze według mnie odcienie skóry. Oczywiście, rozumiem: jeśli ktoś tworzy specjalną charakteryzację dla swojej doll, nie mam nic przeciwko. Jednak mnie chodzi tu o praktyczne rozwiązania. Dlatego: jaki odcień skóry na co dzień nie budzi zbyt pozytywnych emocji?

* Kolor fryzury ustawiłam na w miarę neutralny, kolor ust przy każdej karnacji dostosowywałam osobno *
Żółtka, karmelki, totalna kaszana. Osobiście żaden z powyższych kolorów skóry mi się nie podoba. Dlaczego? Już o tym wspomniałam - wyglądają nienaturalnie. Na pewno na naszym pasku do ustawiania karnacji znajdziemy ładniejsze i do tego bardziej "rzeczywiste" odcienie. A więc - jakie są moje propozycje?

Na pierwszym wskaźniku przedstawiłam bezpieczne (zielony) pola oraz te, które osobiście bym odradziła (czerwony). Na drugim wskaźniku zaznaczyłam trzy według mnie najlepsze i najbardziej naturalne odcienie skóry, które prezentują się po prostu ładnie (oczywiście jest ich więcej; ja mam od pewnego czasu ustawiony ten trzeci :).

Druga wpadka również jest pospolita, jednak już trochę mniej obszerna. Mianowicie, chodzi o krzywo nałożone ubrania w stylizacjach. Nie ma co się nad tym rozpisywać, bo żeby krzywo ustawić ubranie nie potrzeba zbytniej filozofii. Po prostu przydałoby się więcej precyzji, należałoby przeznaczyć na to więcej czasu, aby ciało doll nie wystawało albo nie było kolorowych dziur między stopą a butem, na przykład. Wszystko możecie zaobserwować na obrazku. Uwaga: przesunięcie ubrań dopuszczalne jest przy tworzeniu czegoś nowego/dopasowaniu jednego ubrania do innego, jednak w tym przypadku należy umiejętnie ukryć wystającą część.

 * Wskaźniki pod żakietem dotyczą także butów *

Co sądzicie o powyższych wtopach? Mieliście okazję się z nimi spotkać?
Jak podobał Wam się drugi artykuł z serii "Ale wtopa!"?

29.09.2014

Ale wtopa!

Cześć wszystkim! ☺ Nazywam się Ola i mam 14 lat. Możliwe, że mnie już znacie, na Stardoll kryję się pod nickiem MadmoiaselleOla. Nie mam wielu zainteresowań, ale na pewno jednym z nich jest moda. Od dziś zajmę się działem Ale wtopa!, dziękuję właścicielkom za szansę pisania tutaj i zapraszam do lektury!
______________________________________

Przygotowując się do dzisiejszego artykułu, natknęłam się na kilka apartamentów, w których można stwierdzić bałagan i brak wyczucia estetyki. Oczywiście są to tylko przykłady, na pewno jest więcej tego typu wnętrz. Wybrałam dwa, utrzymane głównie w kolorze różowym, który nadał wnętrzom przesłodzony charakter. W tym momencie pokoje wydają mi się wręcz ciężkie. Osobiście nie mam nic do różu i jego odcieni, ale sądzę, że trzeba się z nim delikatnie obchodzić - nie dodawać go do jednego miejsca nie wiadomo ile. Rada nr 1: nigdy nie przesadzaj z różem, zwłaszcza mocnym. A jakie są inne zastrzeżenia?

1. Naklejki na ścianach. Nie pasują do wnętrza ani ze względu na kolor, ani na wzór. Ot tak, przyczepione do ściany. Zestaw po prawej to przypinki, których przeznaczeniem jest urozmaicenie stylizacji (choć i tam nie zawsze dobrze wyglądają). Osobiście zdjęłabym oba te artykuły.
2. Miejsce pracy. Powiedziałabym, że jest strasznie zagracone i biurko nie mieści wszystkich leżących na nim rzeczy. Sam stolik nie jest najpiękniejszy, a artykuły, które jakoś znalazły na nim swoje miejsce są w nienaturalnych wielkościach i w dodatku każdy wyciągnięty jest z innej bajki. Zwróćmy jeszcze uwagę na kiczowate plakaty - na miejscu tego użytkownika zainwestowałam w jeden, za to estetyczny i porządny.
3. (Nie)przytulny kącik. Co pierwsze rzuciło mi się w oczy: ogromna różowa choinka za łóżkiem. Nie wiem w ogóle, skąd ten pomysł. Na łóżku - multum poduszek, niektóre to aż pospadały. Do tego (kolejny) plakat, w dodatku nachodzący na totalnie płaskie zasłony toaletki...

 1. Dodatkowa tapeta. Pokój ma ściany w bardzo intensywnym odcieniu różu, dlatego jeśli ktoś uparłby się na zachowanie tu tapety, radziłabym złagodzić kolor ścian. Albo pokryć nią je wszystkie, to jest opcja numer dwa. Jednym z najpoważniejszych problemów tego pokoju jest zbyt wiele wzorów. Na ścianach, na podłodze, na meblach... Żaden wzór w połączeniu z innym, występującym tutaj nie wygląda dobrze. Plakaty także wnoszą tu chaos. Rada nr 2: wzory we wnętrzu utrzymuj w jednym klimacie lub kolorystyce.
2. Zanikające meble. Ze względu na nadmiar wzorów i kolorów w powyższym wnętrzu, niektóre meble (np. stolik, robot) się z nimi zlewają. Na początku myślałam, że czarne elementy na tym nieszczęsnym robocie to wzór na kanapie. Stolik natomiast zupełnie bym wymieniła, przypomina mi nieco taboret.
3. Wzór uzupełnieniem wzorów? Myślę, że jest ich tutaj tyle, że już tego nie potrzebują. Ten fotel jest tu całkowicie zbędny. Jego rolą jest chyba dodatkowe szpecenie wnętrza, wystarczająco już przepełnionego.

Co sądzicie o takich wpadkach, natknęliście się na podobne?
Jak spodobał Wam się ten artykuł?
* Jeżeli macie do mnie jakieś pytania, piszcie śmiało :) *